Motocykl inspirowany skateboardingiem? Tego jeszcze nie było…

Inspiracje twórców motocykli bywają bardzo różne. Widzieliśmy już motocykle zaprojektowana przez abstrakcjonistów z Rotterdamu, którzy ozdobili BMW R65 niepokojącymi, psychodelicznymi wzorami.

Mieliśmy też do czynienia z maszynami rodem z s-f, na przykład Modelem M autorstwa Jansa Slapins z Londynu, czy nieco bardziej tradycyjnym P51 Combat Fighterem, którego zaprojektował Matt Chambers.

Po wytatuowanym od opon po bak The Recidivist polskiej ekipy z Game Over Cycles wydawało się, że nic nas już nie zdziwi…

The Wishbones. Foto: www.edturner-motorcycles.com

Tym razem pomysł na motocykl wziął się ze subkultury skateboardingowej, czyli deskorolkarskiej. Co mogą mieć wspólnego cztery poliuretanowe kółka oraz wyprofilowana deska z motocyklami?

Ed Turner, a właściwie Karl Renoult, francuski designer i customer, właściciel Ed. Turner Motorcycles, wymyślił, że przerobi Suzuki GSX1100 na maszynę w klimacie sk8. Turner na szczęście nie poszedł w skrajność i nie próbował przerobić motocykla na deskę sygnowaną nazwiskiem Tony’ego Hawka, największe gwiazdy skateboardingu.

The Wishbones. Foto: www.edturner-motorcycles.com

Artysta zmodyfikował maszynę, ale konkretne nawiązania do tematu znalazły się właściwie tylko na baku ozdobionym symbolami, logotypami i innymi znakami największych marek deskorolkarskich, np. Santa Cruz, czy Thrasher. Co poza tym?

The Wishbones. Foto: www.edturner-motorcycles.com

Czterocylindrowy, szesnastozaworowy silnik, który generuje 100 koni mechanicznych, umieszczono w przerobionej przez Karla ramie. Customer na tym nie poprzestał i wymienił klasyczny system napędowy oparty o pas, na łańcuch i zębatki.

Do tego dołożył siedemnastocalowe koła, które zawinął w gumy Maxxis Goldspeed, a górną półkę trzymającą w kleszczach widelce, wymienił na wykonany własnoręcznie projekt nawiązujący do motywu amerykańskiej flagi.

The Wishbones. Foto: www.edturner-motorcycles.com

Minimalistyczne siodło wykonał znajomy designera, Fabrice z ekipy ASD. Wspomniane widelce to zestaw z Buella. Karl Renoult postanowił również zastosować odmienny od oryginalnego system tylnego zawieszenia, wykorzystujący pojedynczy amortyzator. Aby móc zainstalować monoshock, musiał wymyślić nowy wahacz, do którego dołączył Hyperpro.

Obrazu maszyny dopełnia reflektor wzięty z Forda Mustanga, który został umocowany na ręcznie wykonanym wsporniku, jednak szczególną ciekawostkę stanowi tylne światło.

Otóż, jak stwierdził sam Karl Renoult, zostało ono dostarczone do firmy przed administrację więzienną. Takie lampki są oryginalnie zawieszone nad drzwiami cel i służą temu, aby osadzeni mogli zadzwonić, a raczej zaświecić, po strażnika.

The Wishbones. Foto: www.edturner-motorcycles.com

Całość wyszła nawet nieźle, ale jakoś w tym projekcie umyka założona przez designera wizja subkultury skateboardingowej. No, bo chyba żadne dzieciaki jeżdżące na deskach nie poczują analogii pomiędzy swoim hobby a więzienną lampką i flagą USA…

Źródło: highsnobiety

%d bloggers like this: