STO DWADZIEŚCIA I PIĘĆ… ;)

http://www.motocykle-125.com.pl/wp-content/uploads/2014/10/2006-Kawasaki-Eliminator125c1.jpg

Cześć pierwsza – motocykle klasyczne.

24-ego sierpnia minie dokładnie rok od czasu, gdy w życie weszła nowa ustawa, dzięki której możemy już bezkarnie warczeć, mruczeć, pierdzieć, syczeć, brzęczeć i udawać inne dźwięki na – było nie było – motocyklach klasy 125-ęć z prawem jazdy kategorii B.

Na prośbę naszego czytelnika Olafa  – postanowiłem przybliżyć Wam nieco rynek motocykli 125, opierając się w pierwszej części opracowania na pojazdach używanych, sprawdzonych marek i pochodzących jeszcze z lat ’90-ych XX w. Przede wszystkim zaś – motocykli KLASYCZNYCH. Dlatego nie wszystkie pojazdy z tamtego okresu znalazły się w zestawieniu.

Zaczynamy od „Wielkich Nieobecnych” czyli motocykli wpisujących się w klasyczny klimat ale już niestety nieprodukowanych…

Dlaczego sto dwadzieścia? Bo taka jest mniej więcej maksymalna prędkość motocykla tej klasy. Dlaczego pięć? Bo tyle mniej więcej tysięcy złotych kosztują te tańsze egzemplarze…

Dziś – czy się to komuś podoba czy nie – na działkę, do Kościoła czy na piknik – obywatele polskich miast i wsi mogą już w majestacie prawa poruszać się małymi motocyklami  i to bez dodatkowych uprawnień. Ha! Kiedyś (pomyślicie) klasa 125 ccm to była słynna „Polska Norma”.  Zdecydowana większość motocykli powojennych to rzecz jasna 125-tki. Ale dziś – artykuł ten poświecimy motocyklom, o których marzył niejeden Polak  i które TERAZ dostępne są praktycznie dla każdego.

Czy są to motocykle małe? Nie zawsze tak jest. Czy to dobre? Staramy się nie oceniać. Faktem jest, że nie jest to jakaś szczególna nowość, albowiem w wielu krajach Europy zachodniej motocykle o takiej pojemności (125 ccm) nie wymagały nawet rejestracji. Dla tych „bardziej rozwiniętych” państw to taki rower z silnikiem. Ale nawet i rower w nieodpowiednich rękach potrafi ponieść i stać się przyczyną tragedii. My wolelibyśmy co prawda model skandynawski; czyli ograniczenie prędkości nie zaś pojemności no ale trudno. Koń jaki jest – każdy widzi.

Szczęśliwie polskie władze wycofały się z pierwotnych zapisów ustawy znacznie ograniczających wachlarz motocykli tej klasy pojemnościowej, a to za sprawą automatycznej skrzyni biegów. W ostatecznej wersji zrezygnowano jednak z automatu co sprawiło, że grono motocykli nie wymagających dodatkowych uprawnień rozszerzyło się ze skuterów na inne pojazdy.

Przeciwnicy takiej zmiany prawa uważają, ze na drogach nagle pojawią się całe hordy nowo powstałych i pozbawionych wszelkich umiejętności i wyobraźni motocyklistów. Poniekąd obawy są słuszne, niemniej biorąc pod uwagę liczbę motocyklistów podróżujących bez jakichkolwiek uprawnień a także liczbę aukcji internetowych, zaczynających się od słów: „sprzedam 125 zarejestrowane na 50” to chyba krok w dobrym kierunku. Kiedyś natknąłem się nawet na aukcję skutera o pojemności 500 ccm zarejestrowanego w Polsce na motorower. Najwyraźniej diagnoście umknęło jedno zero – ale zdarza się najlepszym.

Polska to generalnie „dziwny kraj”. Obecne przepisy szkolenia i egzaminowania na prawo jazdy kategorii A (nie mylić z A1 itp.) zakładają, że kursant ma zmierzyć się z motocyklem klasy 600 ccm jako pierwszym swym pojazdem (najczęściej Suzuki Gladius 650) i takowym manewrować w szybkim slalomie między pachołkami, z prędkości minimalną 30 km/h. No cóż, tak na to patrząc owe bzyczenie czy syczenie na 125 było swego czasu nawet i równie wydajne. Mam na myśli tutaj pojazdy napędzane dwusuwowymi silnikami sportowymi, chłodzonymi cieczą i generującymi do mocy nawet 30-40KM.

Niestety, ekologia wzięła górę i teraz takie sprzęty dostępne są już jedynie na rynku wtórnym. Generalnie to właśnie ów rynek dostarcza nam największych atrakcji w tym, „dozwolonym” przedziale pojemności. I dlatego w tym artykule poświęcimy czas właśnie takowym pojazdom. Weźmy na tapetę najbardziej liczących się graczy. I ot tak, dla przykładu mamy nieprodukowane już obecnie modele takie jak:

  • Aprilia Classic 125. Pojazd ten z dumą otwiera naszą listę. Dlaczego? Bo co prawda gang silnika nie ma nic wspólnego z chopperami ale za to mocy ma ów dwusuwowy cruiser ze słonecznej Italii dwa razy więcej niż konkurencja. Oczywiście o ile jest odblokowany. Wersje zablokowane grzecznie do 15KM to jedyne, które pozwolą nam legalnie poruszać się takim pojazdem. Warto przed zakupem sprawdzić jaka moc widnieje w dokumentacji. W przeciwnym razie można nieco się zdziwić podczas kontroli. To się naprawdę zbiera, choć dudni jak Syrena;) No, może ma nieco wyższe obroty silnika. Oto Aprilia Red Rose Classic 125. Kiedy zobaczyłem taki sprzęt (o pojemności 50ccm) w Austrii to łzy popłynęły mi po policzkach. Wówczas moich rodziców było stać na motorynkę 50 M1. A Aprilia to był pełnowymiarowy cruiser z silnikiem Minarelli o pojemności 50ccm, generujący do mocy (po odblokowaniu) prawie 9 KM. Później ten elegancki chopperek został wyposażony w silnik 125. Ten dwusuw chłodzony cieczą generował już do mocy ponad 30KM. Był czas…
http://www.motocykle-125.com.pl/wp-content/uploads/2014/10/Aprilia-classic-125-red-rose.jpg

 

  • Cagiva Roadster 125. Motocykl ten po praz pierwszy zobaczyłem na okładce „Młodego Technika”. Masakra, dwusuwowy silnik był wówczas demonem mocy. Motocykl produkowano w latach 1993-1999 pod kodową nazwą „Roadster 521”. Pojazd ten rozwijał prędkość maksymalną (ograniczoną elektronicznie) 161 Km/h. Był to najszybciej przyspieszający motocykl klasy 125 w swoim czasie. Dziś można ów pojazd zakupić w cenie od 2000 do 4000zł. Oczywiście, wyłącznie na rynku wtórnym… i oczywiście interesuje nas tylko taki, z blokadą do 15KM, potwierdzoną stosowną adnotacją w dowodzie rejestracyjnym;)

 

http://media.bikes.cz/Photo/img_48128O27648O50634O33O3576586OBO04507O0854O3.jpg?text=Cagiva%20Roadster%20125
http://media.bikes.cz/Photo/img_48128O27648O50634O33O3576586OBO04507O0854O3.jpg?text=Cagiva%20Roadster%20125

 

  • Honda Rebel 125. Poprzedniczka modelu Shadow. No cóż, szału nie ma a i łańcuch lubił czasem motocyklistę „wyprzedzić” ale… mieści się w klimacie klasycznego motocykla. Z pewnością nie jest to sport ale mały, dumny cruiser;) Pojazd produkowany od 1995-1999. Też krótko. Dziwna historia. No ale ok, 125ccm, dwa gary i całe 11 Horse Power… Wow… Tak czy inaczej, używaną „Rebelkę” możemy już nabyć w kwocie od 3000 do 5000zł. Czyli w cenie chińczyka.

 

http://125-ccm.pl/wp-content/uploads/2015/04/honda-rebel-125.jpg
http://125-ccm.pl/wp-content/uploads/2015/04/honda-rebel-125.jpg

–  Honda Shadow 125. Tak… to młodsza siostra kultowego motocykla, który doczekał się rozmaitych odsłon. Moto naprawdę sporych gabarytów i jakościowo – jak to Honda – perfekcyjnie wykonane. Podobnie jak poprzednicy – nie wiedzieć czemu model ten też produkowany był tylko do roku 2009. Choć w pierwotnej postaci w latach 1999-2003. Późniejsze wersje wyposażono już w silnik pochodzący z Hondy Varadero 125.

http://www.v10.pl/narzedzia/tapety/Motocykle/Honda/Honda%20Shadow%20125%20Aero/Honda%20Shadow%20125%20Aero%201024x768_c12.jpg
http://www.v10.pl/narzedzia/tapety/Motocykle/Honda/Honda%20Shadow%20125%20Aero/Honda%20Shadow%20125%20Aero%201024x768_c12.jpg

 

  • Kawasaki BN 125 Eliminator. Tu co prawda zamiast V-Twina pracowała jednocylindrowa jednostka, ale look ostał się wybitnie oldschoolowy. Model także produkowany krótko, zakończył swoją karierę w roku 2007 w Wielkiej Brytanii, gdzie niestety sam się „wyEliminował”, a szkoda wielka. Często sięgały po niego szkoły jazdy. Oczywiście rodzina też niczego sobie, bo zaczęło się wszystko w roku 1985 od modelu ZL 900 Eliminator. Cena pojazdu używanego to od 4000 do nawet 8000zł – w zależności od wyobraźni właściciela.

 

http://www.motocykle-125.com.pl/wp-content/uploads/2014/10/2006-Kawasaki-Eliminator125c1.jpg
http://www.motocykle-125.com.pl/wp-content/uploads/2014/10/2006-Kawasaki-Eliminator125c1.jpg

 

  • Yamaha SR125… Fajny klasyk. Zdecydowanie tańszy od poprzedników bo używany egzemplarz to wydatek od 2000 do 4000zł. Ale też zdecydowanie większy oldschool. Model produkowany w latach 1996-2002. Znowu krótko. Czy nikt nie przewidział, że 12 lat po zakończeniu produkcji w Polsce zmienią się przepisy? Normalnie dziki zachód… a raczej wschód;). Wiśnie kwitną na myśl o takim sprzęcie. Ostatnio Alin Motocykle sprzedawał taką w stanie kolekcjonerskim, mmm…

 

http://images.mcn.bauercdn.com/upload/754/images/sr125101.jpg
http://images.mcn.bauercdn.com/upload/754/images/sr125101.jpg

 

  • Yamaha XV 125 Virago. Fajny, pełnowymiarowy cruiser napędzany autentycznie widlastym silnikiem o porażającej wręcz pojemności 2x 62ccm co daje nam piękną liczbę 125ccm (tak precyzyjnie, to 124). Model produkowany w latach 1997-2004 i należący do rodziny XV250, XV400, XV500, XV 535, XV 700, XV 750, XV1100 itp. Co więcej – pojazd ten wymiarami nie odbiegał zbytnio od starszej „siostry”, popularnej u nas Yamahy XV 535, choć ta zapewniała nieco więcej adrenaliny… Motocykl niezbyt popularny, choć wpisujący się w pełni w nowe przepisy. Cena używanego egzemplarza waha się obecnie od 5000 do nawet 8000zł. No ale za to 125 a jednak V-Twin i w dodatku cruiser;) Jedyną „wadą” całej serii Virago może być to, że są to motocykle o delikatnej sylwetce, dedykowane osobom noszącym ubrania raczej w rozmiarze „L” niż „XXL”;) Oczywiście moto pociągnie spokojnie cięższego jeźdźca – tylko wizerunek „macho” może trochę ucierpieć poprzez proporcje;)

 

http://www.motocykle-125.com.pl/wp-content/uploads/2015/02/Yamaha-virago-xv-125.jpg
http://www.motocykle-125.com.pl/wp-content/uploads/2015/02/Yamaha-virago-xv-125.jpg

 

  • Yamaha XVS 125 Drag Star. Model zadebiutował w roku 2000. Kiedy świat obawiał się milenijnej pluskwy – inżynierowie Yamahy mieli już w zanadrzu swoją nową gwiazdę. Można powiedzieć – naturalny następca Virago. Rzecz jasna i ten model wyposażony został w chłodzony powietrzem silnik V2. Motocykl produkowany do 2004 roku i najdroższy w zestawieniu. Za to zdecydowanie bardziej „muskularny” i zauważalnie większy od Virago. Za używany egzemplarz musimy zapłacić od 7500-12000PLN! Dość sporo jak na 10 czy nawet 12-o letnią 125-tkę. Ale Drag Star to Drag Star i jak widać dobrze trzyma cenę. Wizualnie sprzęt nowocześniejszy od swojej poprzedniczki ale sukces Virago nie pozwolił zakończyć jej produkcji nawet po wprowadzeniu Drag Stara. Z resztą są to zupełnie inne pojazdy. Drag Star to motocykl adresowany do nieco „większych” adeptów jednośladów. Virago czerpała pełnymi garsciami z klimatów serialu Miami Vice, albowiem modele z tej rodziny utrzymane są w stylistyce tamtych lat. Natomiast gwiazdka to gwiazdka;) Jeśli chcielibyście ścigać się z wiatrem to szanse raczej marne ale prawie 13KM wystarcza by ten dużych rozmiarów cruiser cieszył oko przechodniów w miejskiej dżungli. A większosć z nich i tak nie uwierzy, że to 125…. To taki Cadillac z silnikiem od malucha ale za to efektownie obudowanym i pięknie grającym na akcesoryjnych kominach…;)

 

https://www.bikepics.com/pics/2004%5C03%5C14%5Cbikepics-120354-full.jpg

 

  • Suzuki GN 125. Popularny „Gienek”. Znany szerszej publiczności ze szkół nauki jazdy (poprzednik motocykla Suzuki GN 400), w których zastąpił słynne WSK-i 125. Motocykl szybko zjednał sobie szeroką rzeszę użytkowników. Do dziś jego wierne „klony” produkowane są w Chinach. Silniki Suzuki i starszej Hondy to bowiem główna „baza” motocykli o których rozpisuje się konkurencja – czyli słynnych, chińskich 125-ek. To bowiem silnik Gienka plus silnik Hondy z leżącym cylindrem stanowią główne źródło napędu chińskich 125-ek. „Gienek” podobnie jak Yamaha SR 125 to motocykl klasyczny. Ten spokojny, łatwy w prowadzeniu i przyjazny pojazd, dostępny jest już niestety tylko na rynku wtórnym. Motocykl ten możecie kupić w cenie od 2000 do 4000zł.
http://www.suzuki.co.nz/html/blob.php/Suzuki-GN125_Black2.jpg?document=5704&filetypecode=4&fileId=3733
http://www.suzuki.co.nz/html/blob.php/Suzuki-GN125_Black2.jpg?document=5704&filetypecode=4&fileId=3733

 

  • Suzuki Marauder GZ 125. Pożądany przez wszystkich młodszych adeptów klasycznych klimatów „Maruder”. Często sprowadzany właśnie w opcji (zrejestrowany na motorower) ale to za sprawą silnika, który ni jak nie przypominał V-Twina. Następca poczciwego „Gienka”. 128 kilo wagi, jednocylindrowa, sprawdzona we wcześniejszych konstrukcjach jednostka o mocy aż 10 KM i tylko look taki trochę „dojrzalszy”. Niefortunnie – i ten motocykl nie jest już obecnie produkowany. Cena używanego pojazdu oscyluje w granicach od 4000 do 8000PLN.

 

http://images.mcn.bauercdn.com/upload/927/images/2006-Suzuki-Marauder125a-01.jpg
http://images.mcn.bauercdn.com/upload/927/images/2006-Suzuki-Marauder125a-01.jpg

 

  • Suzuki Intruder 125. To kolejna inicjatywa, gdzie nieśmiertelny układ V-Twin przystosowano do mniejszej pojemności. To naturalny następca Maraudera. Po doświadczeniach Yamahy i Hondy – również Suzuki postanowiło wtrącić swoje przysłowiowe „5 groszy”. I tak to oto narodził się Intruder 125 LC. Kolejny pojazd z silnikiem V-Twin i pojemnością mniejszą niż torba z IKEA. Ale za to niekłamana V-2-ka;) Marauder był fajny, jednak Intruder zachwycał. I tego się trzymajmy. Sama cena zakupu i niska utrata wartości sugeruje popularność i jakość modelu. Intruder 125 dostępny jest na rynku wtórnym od 5000 do nawet 9000PLN! Gwiazda ta wygasła w 2008 roku ale jej światło długo będzie jeszcze do nas docierać…

 

http://www.motocykle-125.com.pl/wp-content/uploads/2014/10/suzuki-intruder-3.jpg
http://www.motocykle-125.com.pl/wp-content/uploads/2014/10/suzuki-intruder-3.jpg

 

I w kwestii zestawienia starszych modeli motocykli klasycznych (nie mylić z weteranami) to by było na tyle…. Przynajmniej w zakresie legalnej bujanki bez dodatkowych uprawnień motocyklami, które nadal są dostępne i pożądane ale już niestety – nieprodukowane. Pamiętajmy, że po bez mała roku czasu od zmiany przepisów – wiele się zmieniło i producenci przywrócili do łask niektóre modele, które jako nowe zagościły na naszym rynku. Na przykład Hyosung Aquilla 125 – jeszcze w zeszłym roku u nas niedostępny. Zajmiemy się tym również – ale w oddzielnym materiale.  Podobnie jak zupełnie oddzielną kategorię stanowią motocykle sportowe i crossowe  – ale je warto opisać także w niezależnym zestawieniu.

Dlaczego wiodący producenci wycofali z rynku niektóre sprawdzone i klasyczne modele 125? Dlaczego w tej klasie pojemnościowej możemy wybierać głównie wśród skuterów, nakedów czy kilku sportów? Gdzie się podziały tamte prywatki? Czy w górach Sowich nadal spoczywa Bursztynowa Komnata? Na te i inne pytania odpowiem Wam w następnych artykułach.

Lewa!

Rino

P.S. Jeśli znacie inne fajne sprzęty klasy 125 i chcecie by to właśnie im poświecić kolejny artykuł – piszcie śmiało na: kontakt@inforiders.pl. O pojazdach nowych oczywiście też warto wspomnieć.

 

 

 

 

%d bloggers like this: