Na widok tej maszyny oko bieleje. Czy Model M trafi do produkcji?

W ostatnim czasie pojawiła się ciekawa koncepcja motocykla elektrycznego, której autorem jest Jans Slapins z Londynu. Model M narodził się z inspiracji wcześniejszymi prototypami maszyn dla Tesla Motors, amerykańskiego producenta samochodów elektrycznych. Slapins znany jest z innego głośnego projektu, kosmicznego Labrorghini Rat Rod.

Tesla Project M. Źródło: Jans Slapins, http://jans-shlapins.blogspot.com/

Jans Slapins podziwiał niesamowitą koncepcję jednośladu autorstwa Marco De Toma i stworzył własną wersję motocykla. Poza renderem 3D, który robi niemałe wrażenie, rozwinięto niektóre pomysły dotyczące rozwiązań technicznych.

Motocykl miałby być zasilany jednostką elektryczną o maksymalnej mocy 204 KM i ważyć 230 kg. Ogniwa litowo-jonowe nisko osadzone w aluminiowej ramie przeniosą niżej środek ciężkości tej wysokiej maszyny, co ułatwił sterowanie jednośladem. Jednostka ma pracować w czterech trybach: Race, Cruise, Standard oraz Eco.

Tesla Project M. Źródło: Jans Slapins, http://jans-shlapins.blogspot.com/

Bak paliwa to oczywiście atrapa, Slapins przewidział w miejscu zbiornika miejsce na kaski. Autor pomyślał także o ładowarce do telefonu i paru innych gadgetach. To byłby również bardzo praktyczny motocykl.

Na koniec musimy powiedzieć sobie jedno. To oczywiście piękna maszyna i wspaniała wizja, ale Tesla Project M to nawet nie jest prototyp, a jedynie trójwymiarowa bryła w komputerze pana Slapinsa.

Tesla Project M. Źródło: Jans Slapins, http://jans-shlapins.blogspot.com/

Pozostaje jedynie mieć nadzieję, ze Elon Musk, szef Tesla Motors, postanowił zrobić coś więcej, niż jedynie umieścić Model M w ramce i powiesić na jednej ze ścian swojego przestronnego biura.

Źródło: auto imagen

%d bloggers like this: